Ciekawe strony :Kawały Sennik Teledyski Dowcipy Opisy na gg
Dlaczego policjanci nosza palki dlugie i krotkie ? - Jesli idzie dzesieciu policjantow i jeden NASZ to oni wyciagaja te krotkie i GO bija. Jesli natomiast idzie dziesieciu NASZYCH i jeden policjant to on wyciaga ta dluga palke i SLEPEGO UDAJE.
| Dowcipy | O policjantach |
Na balu milicjantów: - Czemu pan tak się szybko kreci? Przecież to wolny taniec! - Oj nie taki wolny! Na płycie jest wyraźnie napisane "33 obroty na minutę"!
Jest egzamin na policjanta i egzaminator podchodzi do pierwszego faceta i mówi: -Za tymi drzwiami jest twoja dziewczyna masz pistolet i idź ją zabij. Facet wchodzi i po 20 sekundach wychodzi z dziewczyną i mówi: sorka nie mogłem tego zrobić i facet odszedł. Egzaminator podchodzi do drugiego faceta i mówi: za tymi drzwiami jest twoja narzeczona masz pistolet i idź ją zabij. Facet wchodzi i po 10 sekundach wyprowadza dziewczynę i mówi, że nie mógł tego zrobić. Facet mówi do 3-go faceta: tam jest twoja żona masz tu pistolet i idź ją zabij. Po 20 sekundach słychać strzały i po chwili huk. Facet wychodzi i mówi: jakiś idiota wj bał mi do pistoletu ślepaki musiałem ją stołkiem za ebać
Rozmawiają zony milicjantów. - Wiesz, ludzie opowiadają kawały o głupocie milicjantów. Ja czasem myślę, ze jest w tym odrobina prawdy. Żeby pomoc mojemu staremu, kupiłam leksykon ... - Ja tez bym kupiła, ale nie wiem czy on to będzie jadł.
20 policjantom zrobiono test na inteligencję - mieli włożyć odpowiedni klocek do odpowiedniej dziury (np. klocek w kształcie walca do dziury w kształcie koła). Wyniki testu były zdumiewające: 3 policjantów wykazało się nadspodziewaną inteligencją, a 17 nadspodziewaną siłą...
Policjant zatrzymuje samochód: - Przepraszam, ale pani przekroczyła 60-tkę. - I mój mąż mówił mi, że ten kapelusz mnie postarza...
Na przesluchaniu policyjnym: - Kto ci ucial jezyk? Gadaj!!!
Policjant spisuje mężczyznę: - Imię? - Zbychu. - Adresik? - A, dresik markowy - Adidas.
- Z czego zyjecie? - pyta policjant jakiegos podejrzanego typka. - Z zakladow! - Co to znaczy "z zakladow"? - Normalnie. Zakladam się z kims o wygrywam. - Zawsze? - Zawsze! - No to zalozmy się. Chcialbym się przekonac, czy mowicie prawde. - Moge się zalozyc, ze mam na dupie swastyke. - Nie wierze - stwierdza policjant. - Zalozmy się o dyche! - W porzadku. Poszli do jakiegos kata. Mezczyzna sciagnal spodnie, wypial tylek, a policjant nachylil się nad nim i uwaznie go oglada. Wreszcie z triumfem wola. - Wygralem! Nie masz zadnej swastyki! Nalezy mi się dycha! Mezczyzna placi, a policjant zadowolony zauwaza: - No i co się tak chwaliliscie, ze wygrywacie kazdy zaklad? - Bo wygralem! - Jak to? - Widzi pan wladza tych pieciu kolesiow po drugiej stronie ulicy? - Widze! - Wlasnie się z nimi zalozylem o trzysta tysiecy, ze mi pan wladza do dupy zajrzy...